Zamierzenia wychowawczo - dydaktyczne na kwiecień

I.  W zdrowym ciele zdrowy duch

- uświadomienie dzieciom konieczności dbania o zdrowie.

- kształtowanie sprawności fizycznej dzieci;

-  kształtowanie rozwoju mowy oraz innych umiejętności komunikacyjnych dzieci.

 

II. Skrzydlaci przyjaciele

–słuchanie czytanych przez nauczyciela fragmentów literatury z odpowiednią intonacją i natężeniem głosu; omawianie życia ptaków wiosną (budowanie gniazd, składanie jaj, wylęganie się młodych, dbanie o młode);

–wypowiadanie się w różnych technikach plastycznych  i przy użyciu  elementarnych środków wyrazu (takich jak kształt i barwa).

 

III. Książka – mój przyjaciel

 

- wycieczka do Filii Książnicy Podlaskiej przy Szkole Podstawowej Nr 50 – zapoznanie z zasadami korzystania z biblioteki oraz etapami powstawania książki, wdrażanie do szanowania książek

- słuchanie opowiadań, baśni, wierszy; rozmawianie na temat ich treści, rozwijanie zainteresowań książkami

- tworzenie własnych książeczek obrazkowych – rozwijanie wyobraźni i pomysłowości

 

IV.   "Dzieciaki - MIeczaki"

– kształtowanie sprawności fizycznej dzieci

- kształtowanie czynności samoobsługowych, nawyków higienicznych i kulturalnych

- uświadomienie dzieciom konieczności spożywania potraw niezbędnych dla zdrowia.

 

Piosenka pt. „Żaby”

Jesteśmy żaby, aby, aby

jesteśmy mokre, okre, okre

mieszkamy w błocie, ocie, ocie

i się chowamy, gdy jest bociek.

 

Jesteśmy żaby, aby, aby

jesteśmy mokre, okre, okre

zjadamy muchy, uchy, uchy

i mamy bardzo grube brzuchy!

 

A my bociany, any, any

apetyt mamy, amy, amy

wolno chodzimy, imy, imy

lecz każdą żabę zobaczymy.

 

A my bociany, any, any

apetyt mamy, amy, amy

a nasze dzioby, oby, oby

na żaby mają dziś sposoby

 

Wiersz pt. „Skarga książki”

Jan Huszcza

 

Jestem książką z dużej szafy.

Wszyscy mówią, żem ciekawa,

więc mnie ciągle ktoś pożycza,

lecz nie cieszy mnie ta sława.

Miałam papier bielusieńki,

ślady na nim Florka ręki.

Pozginał Jaś mi rogi,

Julek na mnie kładł pierogi.

Krzyś ze swym zwyczajem zgodnie,

trzymał mnie aż trzy tygodnie.

Narysował na okładce

Staś diabełka, małpkę w klatce.

Anka, Władka siostra mała,

ta mi kartki dwie wyrwała.

Cóż mi z tego, żem ciekawa,

dłużej żyć tak nie potrafię.

Nie będziecie mnie szanować,

to się na klucz zamknę w szafie.